Kultura Muzyka

„Głos z ciemności” czyli głos Romana Kostrzewskiego

roman kostrzewski kat biografia wywiad głos z ciemności

Członkowie rockowych i metalowych kapel bardzo często postrzegani są jako półbogowie, istoty prawie doskonałe, bożyszcza. Wyobrażenia i plotki o nich brzmią jak fragmenty powieści fantasy i zazwyczaj po prostu mocno mijają się z prawdą. Żyjąc w świecie stereotypów na temat muzyków, z zaskoczeniem oglądamy kolejne wywiady, z których wynika jasno, że te rockendrollowe potwory to tacy sami ludzie jak my, mający swoje wady i słabości.

kat roman kostrzewski biografia wywiad

Okładka książki

Niedawno w księgarniach pojawiła się książka o Romanie Kostrzewskim, ikonie polskiego metalu, wokaliście legendarnego Kata. Autorem „Głosu z ciemności” jest Mateusz Żyła, zdeklarowany wieloletni fan zespołu, który po licznych rozmowach z Romanem postanowił w takiej właśnie formie wydać swoje dzieło. Efektem tego jest ponad trzystustronicowa pozycja, którą zaliczyć powinien nie tylko każdy polski fan metalu.

W tym obszernym wydaniu wokalista opowiada nie tylko o czasach swojej młodości i historii zespołu. Poza opowieściami o pobycie w domu dziecka, pracy w kopalni i tworzeniu legendy Kata, możemy zgłębić filozofię i poglądy Romana, który zdaje się być w swoich wypowiedziach bardzo szczery, prawdziwy, ludzki. Nie ma tu rozwlekłych wywodów o podbojach miłosnych, imprezowaniu czy składaniu krwawych ofiar dla Szatana. Padają pytania o sztukę, wiarę, społeczeństwo, politykę. A odpowiedzi są niezwykle trafne, mądre, przemyślane. Pan Kostrzewski zdaje się być człowiekiem bardzo doświadczonym, pełnym pasji, ale przede wszystkim niezwykle świadomym samego siebie i tego na jakim świecie żyjemy.

To jak lider Kata jest postrzegany przez większość ludzi i jak różne media wykreowały jego wizerunek przez wiele lat, nijak ma się do Romana, którego możemy poznać poprzez tą książkę. Mam wrażenie, że to niezwykle ciepły i przyjazny osobnik, który posiadł ogromną mądrość i wiedzę i potrafił przy tym zachować wiele sympatii dla ludzi. Ogromnie zazdroszczę autorowi książki, że miał szansę przeprowadzić te rozmowy. Osobiście byłabym zachwycona zasiadając z Romanem przy stoliku z kufelkiem ciemnego w łapce. Może zabrzmię trochę interesownie, ale myślę, że mogłabym bardzo wiele wynieść z takiego spotkania.

Książka jest bardzo ładnie wydana, opatrzona oczywiście w zdjęcia z przeróżnych okresów i wydarzeń. Czyta się bardzo lekko, ciężko się oderwać. I jedyne, co bardzo mnie smuci to to, że wiele osób nie sięgnie po tą pozycję myśląc, że jest to zwykła biografia gościa z kapeli „szatanistycznej”. I że osoby te same siebie pozbawią niezwykłej lektury o niezwykłym człowieku.

 

Zobacz też