Muzyka Płyty

Top 8 hard rockowych/AORowych albumów 2016

Rok 2016 przeleciał jak jeden dzień. Przy okazji przyniósł mnóstwo nowych albumów do posłuchania, zespołów do poznania, także tych z gatunku hard rock/AOR. Miło jest obserwować, że ten nurt w muzyce nie odszedł w niepamięć i roku na rok radzi sobie coraz lepiej. Naprawdę spory, tegoroczny wysyp wydawnictw lepszych i gorszych zachęcił nas do własnego podsumowania. Zrobiłyśmy mały ranking albumów, które najczęściej gościły w naszych odtwarzaczach 🙂

top 8-Maverick-Big-RedMaverick – Big Red
Pięciu chłopaków z Belfastu znalazło idealną recepturę na lekko uwspółcześnioną wersję klasycznego hard rocka. Ze smakiem łączą rockowe melodie z elementami heavy metalu. Tak jak na pierwszym albumie i tu nie brakuje melodii i świetnych riffów. Tym razem pokusili się również o gości specjalnych. W promocyjnym utworze zagościli bowiem Jakob Samuel, wokalista The Poodles oraz Kane Roberts, znany m.in. z zespołu Alice Coopera. Maverick dają dokładnie to, czego oczekujemy współcześnie jako fanki hard rocka: ukłon w stronę klasyki, głośne gitary, charakterystyczny wokal i odrobinę zadziora.

 

 

 

top 8-Palace-Masters-of-the-UniversePalace – Master of the Universe
Jeśli połączycie Journey, FM, H.E.A.T i Ten w jeden zespół dostaniecie Palace. Debiutancki krążek Szwedów zawiera wszystko, czego poszukuje zapalony AORowiec: wpadające w ucho melodie, harmonijne chóry, mięsiste gitarowe solówki i klimatyczne klawisze. Aż trudno uwierzyć, że płyta Masters of the Universe została nagrana w tym roku. Nie znajdziecie tu przypadkowych kompozycji. Na pierwszy rzut ucha słychać w jakim okresie  zakochani są muzycy Palace i czerpią z tego pełnymi garściami. Naszym zdaniem, z wielkim powodzeniem! Nieczęsto zdarza się, że na jednym krążku tak bardzo  wszystko się zgadza 🙂

 

 

 

top 8-tedpoleybeyondcdTed Poley – Beyond the Fade
Ted Poley jest osobowością wyjątkową. Nie tylko ze względu na wielkie serce do zwierząt i fanów. Co najważniejsze jednak, od razu widać że ten facet po prostu kocha to, co robi. Słychać to również w tegorocznym wydawnictwie. To zgrabny, melodyjny album nawiązujący do najlepszych czasów Danger Danger. Brak tu zadęcia czy prób kombinowania na siłę. Szanujemy go za to, że cała karierę jest konsekwentnym muzykiem i nie ulega głupim trendom.

 

 

 

 

top 8-hardlinehumannaturecdHardline – Human Nature
Nie będziemy ukrywać, że obecnie do wydawnictw ze stajni  Frontiers Srl podchodzimy z rezerwą. Zdarzają się perełki, które zresztą opisujemy w tym miejscu, niemniej jednej coraz częściej mamy wrażenie, że ta wytwórnia bierze absolutnie wszystko i wszystkich bezrefleksyjnie. Czasami dotarcie do naprawdę fajnych nagrań utrudnia cała masa miału. Na szczęście w przypadku Hardline udało się wypuścić bardzo przyzwoity album, który zawartością na pewno przypadnie do gustu fanom hard rocka i Johnny’ego Gioelli.

 

 

 

 

top 8-White-WiddowWhite Widdow – Silhouette
Swoim debiutem sześć lat temu Australijczycy podbili serca fanów AORu na całym świecie. W tym roku ich czwarta płyta udowodniła, że zespół w ogóle nie stracił pędu, wręcz przeciwnie – to chyba ich najlepsze dzieło jak dotąd. Brzmiący jak krzyżówka Journey i Night Ranger Silhouette to powrót do najlepszych brzmień lat osiemdziesiątych. Właściwie trudno nawet nazwać to powrotem, ponieważ zawartość jest jakby wręcz wyrwana z tamtych lat. Jest melodyjnie, klasycznie, ale przede wszystkim szczerze. Płyta nie jest odkryciem, jest odkrywaniem tej muzyki na nowo w postaci, w jakiej słuchało się jej w złotych czasach gatunku.

 

 

 

top 8-Wild_Souls_-_Game_of_Love_(Cover)Wild Souls – Game of Love
Kojarzycie typową muzykę w filmach z lat 80? Wild Souls proponuje właśnie taki zestaw. Game of Love to muzyczny hołd dla natapirowanych kłaków i wzorzystych ciuchów. Bardzo wdzięczna płyta, której nie można zarzucić braku klimatu czy, co gorsza, wysilania się na unowocześnianie brzmienia. Tu jest prosto, melodyjnie i amerykańsko.

 

 

 

 

 

top 8-Wild Rose - 4 (WorldWide Release)Wild Rose – 4
Klasyczne AORowe granie w klimatach Night Ranger,Toto i Work of Art. 80’s w czystej postaci i chyba najlepszy krążek zespołu. Płyta zawiera wszystko, co powinien zawierać AORowy album: świetną produkcję, przemyślane aranżacje, a co najważniejsze –wpadające w ucho, oldschoolowe kawałki, których nie zapomnicie 🙂

 

 

 

 

 

top 8-shirazlane-forcryingoutloud_0Shiraz Lane – For Crying Out Loud
Mają po dwadzieścia parę lat, ale nie można odmówić im ambicji i udanego podążania ścieżką wyznaczoną przez takich klasyków jak Aerosmith, Guns N’ Roses, Faster Pussycat czy The Darkness. Shiraz Lane to kolejny hołd bardzo młodych ludzi dla minionej epoki rocka. Choć może „miniona epoka” nie jest w tym wypadku sformułowaniem zbyt trafnym. Płyta jest zbiorem zróżnicowanych kompozycji, na których oprócz oczywistych inspiracji znajdują się bardzo fajne kawałki zapadające w pamięć. Nie jest to album wyjątkowy czy w jakikolwiek sposób przełomowy, ale jednak chętnie do niego wracamy. To po prostu granie, za którym tęskni fan lat osiemdziesiątych i stąd jego miejsce w tym rankingu.

 

 

 


Która płyta Was urzekła w tym roku najbardziej?

Korzystając z okazji chcemy Wam życzyć wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, mnóstwa wspaniałej muzyki i niezapomnianych koncertów 🙂 Bawcie się dziś jak na rockandrollowców przystało i niech kac lekkim będzie! Hors up!

Zobacz też